top of page

Czy to już czas na zewnętrzną pomoc? Rozpoznawanie stanu kryzysu.

Zastanawiam się dlaczego tak często różnym osobom jest tak trudno sięgnąć po zewnętrzną pomoc. Mimo, że bardzo cierpią, nie radzą sobie, wiele prostych czynności zaczyna sprawiać im trudność? Czy wynika to z tego, że mocno w nich tkwią przekonania, że tylko wariaci chodzą do psychiatry, a psychologowie to w większości szarlatani i w niczym nie pomogą? Milczeniem pominę opinię o coachach. A może po prostu trudno jest samemu zobaczyć, że sytuacja, w której się znaleźliśmy przerasta nasze samodzielne możliwości poradzenia sobie z nią? Może nie każdy jest świadomy po czym można poznać kryzys? W dzisiejszym wpisie chciałam się skoncentrować na pokazaniu Wam jak go rozpoznać, jak nie przegapić jego pierwszych objawów by w porę móc sięgnąć po pomoc.


Jak zawsze warto zacząć od definicji, by dobrze zrozumieć zjawisko, którym się zajmiemy. Naukowo kryzys to stan dezorganizacji poznawczej i emocjonalnej. A po ludzku: to sytuacja, w której mamy problem z radzeniem sobie z codziennym życiem, pracą, z którymi do tej pory dawaliśmy sobie radę, a do tego pojawia się masa negatywnych emocji, złego samopoczucia, niemożności podjęcia decyzji, ogólny stan rozbicia. W naszym myśleniu zaczyna dominować czarnowidztwo, same negatywne scenariusze przychodzą nam do głowy, zatracamy umiejętność widzenia światełka w tunelu. Odwlekanie wszystkiego na później dominuje w naszym podejściu do wykonywania zadań. Często podejmujemy te same działania, mimo, że nie przyniosły one wcześniej pozytywnych rezultatów. Niestety w sytuacji stresu nasze mózgi nie mają szansy na generowanie kreatywnych, różnorodnych scenariuszy wyjścia z matni. Przytłoczone są tunelowym myśleniem, w którym widzimy wybiórczo i w oparciu o mocno zawężone dane nie mamy szansy na opracowanie dobrego rozwiązania. Bardzo często czujemy się pozbawieni energii, tak bardzo, że najprostsze czynności wymagają od nas nadludzkiego wysiłku. Zapadamy się w sobie i bardzo mocno ograniczamy kontakty z innymi. Ukrywamy to, co się z nami dzieje, nie chcemy nikomu o tym opowiedzieć, zaczynamy się izolować, szczególnie od osób, które do tej pory były nam bliskie. Bardzo często pojawiają się problemy ze snem, apetytem. Mimo ogromnego zmęczenia w nocy przekręcamy się z boku na bok, marząc o tym, by w końcu zasnąć. Ulubione potrawy tracą swój smak, nie mamy często ochoty by przygotować dla siebie pożywny posiłek. Zatracamy umiejętność regeneracji sił, możemy odczuwać wręcz fizyczny ból ciała. Również mogą się pojawić fizjologiczne zmiany takie jak: biegunki, nadmierne pocenie się, zaburzenia libido, miesiączkowania, obniżona odporność. Zaczyna dominować niemoc, myśl o podjęciu najmniejszego wysiłku zaczyna nas przerażać. Wokół nas gromadzą się brudne, porozrzucane rzeczy, wkrada się chaos. Często z osób zorganizowanych stajemy się ludźmi, którzy zaczynają i nie kończą zadań, zapominamy o ważnych terminach, podjętych zobowiązaniach. W wyniku tego pojawiają się trudności nie tylko w życiu osobistym, ale również w pracy. Możemy doświadczać zmienności nastrojów, trudności z opanowaniem wybuchów złości, płaczu lub pogrążyć się w negatywnych odczuciach, włącznie ze stanem depresji. Przestajemy mieć kontrolę nad tym jak się czujemy, mimo, że bardzo chcielibyśmy poczuć się lepiej nie możemy nic z tym zrobić. Stracimy poczucie bezpieczeństwa na rzecz odczuwania pustki, braku sensu, niepewności i lęku.


Do stanu kryzysu dochodzi albo nagle, w wyniku traumatycznego doświadczenia, które pojawia się w naszym życiu, albo jest to wynik długotrwałego przebywania w sytuacji stresowej np. jak aktualnie panujący stan pandemii i przymusowego zamknięcia w domu. Jeżeli człowieka, który dotychczas funkcjonował sprawnie spotka nagle przykre wydarzenie np. zwolnienie z pracy, rozwód, zdrada, lub będzie uczestnikiem katastrofy naturalnej np. trzęsienie ziemi lub wypadku to może wywołać sytuację kryzysową. Pewne etapy w życiu też mogą przynosić większą podatność na kryzysy np. wejście w dorosłość i konieczność tzw. ustatkowania się, przejście na emeryturę. W różnych momentach zaczynamy też bardziej wartościować, oceniać swoje życie i zastanawiać się nad jego sensem np. w obliczu ciężkiej choroby własnej lub bliskiej osoby i takie rozmyślania również mogą wywołać kryzys. Jeśli przez długi czas musimy sobie radzić z dużym napięciem np. w pracy lub żyjąc w toksycznych relacjach to po jakimś czasie przestaniemy sobie radzić z nadmiarem stresu i nasze zachowania staną się coraz bardziej dysfunkcyjne, zaczniemy popadać w kryzys.


By rozpoznać kryzys warto zadać sobie poniższe pytania:

- czy ostatnio wydarzyło się coś bardzo przykrego w moim życiu?

- czy moje ostatnie samopoczucie odbiega od tego, jak zwykle się czułam/em?

- czy mam kłopot z podjęciem działania i często odkładam zrobienie czegoś na później lub w ogóle nie podejmuję się wykonania danej rzeczy?

- czy pojawiły się nietypowe dla mnie zmiany w funkcjonowaniu organizmu?

- czy od dłuższego czasu przebywam w silnie stresującej sytuacji?

- czy obserwuję u siebie dominację negatywnego humoru?

- czy zdarza mi się wybuchać płaczem lub złością a potem dziwić się swojej reakcji?

- czy unikam ludzi, choć zwykle tego nie robiłam/em?

- czy w pracy mam kłopoty, choć zwykle nie miałam/em problemów z wykonywaniem zadań?

- czy czuję niechęć, by z kimś porozmawiać o swojej sytuacji?

Jeśli na większość z nich odpowiedź brzmi tak na pewno warto skorzystać z pomocy.

Ten sam zestaw pytań można zadać sobie myśląc o swoich bliskich i przyjaciołach, bo w sytuacji, w której obecnie jesteśmy każdy z nas może mieć większy problem z zachowaniem dobrostanu, odczuwać gorszy nastrój, który niezauważony w porę może przerodzić się w kryzys. Jeśli obserwujemy takie zachowania u bliskiej osoby warto z nią porozmawiać i nakłonić do skorzystania z pomocy.


Pamiętajmy, że kryzys to rzecz przejściowa, nie będzie trwał wiecznie, a skończy się tym prędzej im szybciej pozwolimy sobie pomóc. Jeśli potrzebujecie kilku argumentów dlaczego warto skorzystać z pomocy osoby, która ma kompetencje i potrafi profesjonalnie wspomóc to poniżej w kilku punktach, w czym będzie mogła Wam pomóc:

- pomoże w odzyskaniu równowagi emocjonalnej, ograniczy huśtawkę nastrojów

- pomoże wam zrozumieć sytuację, w jakiej się znaleźliście, a dzięki temu będziecie czuli się bezpieczniej i zmniejszy się wasz lęk

- pomoże w innym spojrzeniu na sytuację, dzięki czemu będzie można zobaczyć, że jest z niej wyjście

- pomoże znaleźć rozwiązanie, nową strategię, która przyniesie oczekiwane efekty poprawy

- pomoże wam wzmocnić poczucie własnej wartości, odzyskać sprawczość i kontrolę nad sobą i swoim życiem, podnieść samoocenę

- pomoże odnaleźć sens w kryzysie i umożliwi długotrwały rozwój w jego wyniku.

Mam nadzieję, że będziecie bacznie obserwować siebie i bliskich i gdy pojawią się niepokojące sygnały z mniejszym niepokojem poszukacie odpowiedzialnych ludzi, którzy mają doświadczenie w pomaganiu innym jak radzić sobie z kryzysem.

9 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page